Kreciki w parku

Chcecie wiedzieć dokąd tym razem zaprowadziły nas nasze małe nóżki? A więc szybko streszczamy- do naszego miejskiego parku. Poszliśmy tam zbierać żołędzie, bo podobno można na nich ćwiczyć liczenie, stworzyć ciekawe kompozycje albo zrobić fajne ludziki 😉 Emocji było sporo, bo byliśmy tam trochę jak detektywi, tyle że naszym celem nie byli podejrzani a żołędzie schowane w stercie liści 😉 To zadanie wcale nie należało do najłatwiejszych, ale dostarczyło tyle radości, że ojej 😉 Każdy kolejny żołądź był jak najcenniejszy skarb! W końcu zbieraliśmy to dla całej naszej grupy! Wiewiórek niestety nie spotkaliśmy, ale nic straconego… Jeszcze tam przecież wrócimy! Póki co poniżej zamieszczamy zdjęcia z najlepszej jak dotąd wyprawy przyrodniczej 😉

dav